Magiczna kraina Lothlórien ukryta na krańcu świata po raz kolejny zauroczyła nas, przynosząc chwilę wytchnienia od codziennych zajęć. Już po raz trzeci zawitaliśmy do tego pięknego miejsca, gdzie przez cały dzień można śledzić ruch słońca po nieboskłonie, a nocą wpatrywać się w tarczę księżyca w pełni. Między 22 a 25 lipca po raz kolejny członkowie Bractwa Rivendell oraz jego sympatyków zrzeszonych na forum spotkali się, by kilka dni spędzić z dala od codziennych hałasów miast i trudów pracy czy nauki.
Trudno opowiedzieć o Lothlórien po raz kolejny. Pomimo, że było to pierwsze nasze tak duże spotkanie od roku, nie wyróżniło się ono niczym szczególnym. Tak jak co roku podtrzymaliśmy tradycję wieczornych ognisk, wspólnych zabaw, wielu rozmów na wszelakie tematy (spośród, których, znowu jak co roku, dominującym była muzyka i filmy, za co olbrzymie podziękowania należą się Dzikiemu). Ogólnie można rzec: bez niespodzianek.
A jednak było nieco inaczej. Zacznijmy od tego, że zlot trwał rekordowo długo, bo aż cztery dni. Większość przybyła na miejsce już w czwartek rano. Zapewniło nam to 24 godziny dodatkowego czasu, który mogliśmy spędzić wspólnie na dobrej zabawie. Jak widać tendencja rosnąca mogłaby nas doprowadzić do tygodniowego spotkania za kolejnych pięć lat, choć tak na prawdę jestem sceptyczny co do takiej opinii. Co raz trudniej jest nam znaleźć czas na wyjazd i wspólne spotkanie, a wyjazd czterodniowy jest absolutnym maksimum, którego część już teraz nie jest w stanie przeskoczyć ze względu na pracę i inne obowiązki.
Dłuższy czas spędzony wspólnie z pewnością zrekompensował nam niedostatki wyjazdu. Nie udało nam się zorganizować nawet turnieju łuczniczego z powodu złej pogody. Prawie cały czas padał deszcz lub mżyło. Mimo to udało nam się poćwiczyć nieco strzelanie do celu, przy okazji dobrze bawiąc się w utworzenie własnego oddziału łuczników z Rivendell (patrz fotografie). Nowością było wyjaśnienie przez Liadona (absolutnych) podstaw posługiwania się mieczem. Wyjaśnił nam najpierw wiele aspektów teoretycznych, a następnie pokazał kilka podstawowych postaw i kroków.
Niełatwo napisać o magicznym miejscu, jakim jest Lothlórien. Każdy, kto chciałby choćby w części zrozumieć niezwykłość tego tajemniczego miejsca, musiałby osobiście pojawić się w nim. Żadne słowa czy obrazy nie są w stanie wyrazić tego, jak wspaniale było znowu spotkać się w naszym małym gronie i wspólnie spędzić chwilę czasu z dala od zwykłego świata. Zanurzając się w Lothlórien, tam Na Krańcu Świata, odkryliśmy na nowo jak bardzo dobrze jest spotkać się przynajmniej raz do roku i wspólnie spędzić czas, rezygnując z wirtualnej rzeczywistości, jaką jest na co dzień nasze forum i strona.
Napisane przez: Janusz "Ivellios" Kamieński w Ciekawostki
Każdy fan Władcy Pierścieni – szczególnie jego kinowej wersji – spotkał się zapewne w sieci Internet z licznymi przeróbkami, parodiami i innymi filmikami, które parodiują prawdziwą historię starając się rozśmieszyć odbiorcę, niejednokrotnie do łez. Postanowiłem zebrać tutaj kilka najlepszych, moim zdaniem, filmów dostępnych w sieci, które bawiły nas – fanów – w przeciągu ostatnich kilku lat. Oczywiście każdy może znaleźć jeszcze kilka ciekawych filmików. Zachęcamy do podsyłania ich w komentarzach.
Chcąc zbudować odpowiedni poziom napięcia zacznę od filmików, które oceniłem najniżej. Zatem im dalej, tym ciekawiej będzie się oglądać. Czytaj dalej »
Stali bywalcy forum Bractwa Rivendell z pewnością nie przeoczyli szczególnie oblężonego ostatnimi tygodniami tematu związanego ze trzecim Zlotem Bractwa Rivendell w Lothlórien. Za tydzień o tej porze, pierwsze grupy uczestników spotkania dotrą na miejsce, gdzie będą mogli w niewielkim gronie wspólnie spędzić miło czas.
Tak jak miało to miejsce rok temu, będziemy dbali przede wszystkim o wspólną integrację Bractwa w klimacie świata wykreowanego przez J.R.R. Tolkiena. Oznacza to, że w naszym ulubionym Lothlórien znowu pojawią się tajemniczo przebrane postacie. Nie zabraknie zabaw, ognisk, turniejów i konkursów z nagrodami. W tym roku czeka nas jednak pewna innowacja. Zlot będzie trwał nie trzy, ale cztery dni. Od czwartku do niedzieli po południu. Dzięki temu spędzimy razem jeden dzień więcej i będziemy mogli jeszcze lepiej się poznać.
Lothlórien to szczególne miejsce dla wszystkich członków Bractwa Rivendell. W tej magicznej krainie byliśmy już dwukrotnie, a wszystko za sprawą strażnika imieniem Dziki. I tym razem wyruszamy tam dzięki jego pomocy, za co należą się mu olbrzymie podziękowania. Z pewnością nie zabraknie ich w relacji jaką przygotujemy po Zlocie zarówno tutaj na stronę jak i do kolejnego numeru PHN.
Od kilku dni na stronie Almanachu Aiglos widnieje informacja o możliwości zamówienia najnowszego jego numeru. Jest to już czternasty numer Aiglosa.
Cytując redakcję, w najnowszym wydaniu czeka nas sześć dużych artykułów, a wśród nich tematyka: umarłych z Dunharrow oraz Nazguli, postaci Nerdaneli , czy portretu Éowiny klasycznej. Jak zwykle nie brakuje także polemik, recenzji, wierszy i opowiadań.
Nowy Aiglos, tak jak miało to miejsce w przypadku poprzednich wydań, kosztuje 8 zł + 3 zł kosztów wysyłki. Aby go zamówić, wystarczy wysłać odpowiedni e-mail na adres redakcyjny i wpłacić pieniądze na konto.
Już wkrótce trafi do nas ten numer i na pewno pokusimy się o niewielką recenzję jego tekstów.
Od grudnia 2009 osoby z Bractwa Rivendell i prowadzonego przy nim forum spotykają się na organizowanych cyklicznie spotkaniach, które odbywają się w krakowskich kawiarniach i klubach studenckich. Podczas spotkania uczestnicy mogą w luźnej atmosferze podyskutować o tematyce okołotolkienowskiej. Tematy nie skupiają się tylko wokół dzieł J.R.R. Tolkiena, ale także życia polskich miłośników oraz adaptacji książek profesora z Oksfordu. Pora na krótką relację kolejnego spotkania.
W minioną środę, 23. czerwca w Klubie Studenckim Filutek na Miasteczku Studenckim AGH po raz kolejny spotkała się krakowska grupa miłośników J.R.R. Tolkiena. Tym razem spotkanie odbyło się w większym gronie niż zazwyczaj. Do tej pory na spotkaniu była nas trójka stałych bywalców, którzy związani byli z forum Bractwa. Na ostatnie spotkanie postanowiliśmy zaprosić wszystkie zainteresowane osoby z Krakowa. Spotkanie było zupełnie otwarte, dla każdego chętnego. W tym celu uruchomiliśmy stronę wydarzenia w serwisie Facebook. Zapisało się na nie siedem osób i tyle też się pojawiło (choć z lekką zmianą składu). Czytaj dalej »